Przedstawiamy krem z kalafiora, co by nie było, że w październiku królują dynie. A przecież to również środek sezonu na  bardzo niedoceniane białe różyczki! Te bogate w witaminy z grupy B warzywa wspomagają nasz układ nerwowy, pamięć, koncentrację i chronią przed jesienną depresją. Są też skarbnicą cennego sulforafanu, który zdecydowanie wart jest naszej uwagi, ze względu na udowodnione działanie hamujące rozrost komórek nowotworowych. Ponadto kalafiory idealnie uzupełnią nasz organizm w niezbędne dla naszego zdrowia pierwiastki tj.: żelazo, miedź, potas, wapń czy cynk.

Namówiłam? 🙂

Zazwyczaj jeśli myślę o kalafiorze jako zupie krem, to robię go z dodatkiem innych białych warzyw (np. korzeń pietruszki, szparagi czy biały ziemniak) i mlekiem kokosowym tak, żeby podkreślić jego lekko mdławy smak. Tym razem zdecydowałam się połączyć go z sezonową, czerwoną papryką, świeżym lubczykiem i mnóstwem przypraw o charakterze orientalnym, po które wcześniej nie miałam odwagi sięgnąć w tym zestawieniu. I to był mocny strzał w 10! Zdecydowany aromat przypraw, złagodzony delikatnym kalafiorem i śmietaną kremówką.

Smak warty grzechu!

 

KREM Z KALAFIORA, PAPRYKI I LUBCZYKU

Baza:

☆ jeden niewielki kalafior
☆ pół czerwonej papryki
☆ 0,5l domowego rosołu z kury lub warzywnego
☆ 3 cebule szalotki
☆ 2 gałązki świeżego lubczyku
☆ śmietana kremówka

Dodatki:

☆ musztarda (ja użyłam ostrej Kremskiej) – 1 duża łyżka
☆ słodka czerwona papryka – 1 łyżeczka
☆ sok z połówki cytryny
☆ dwie, duże łyżki miodu lipowego lub innego delikatnego np. wielokwiatowego
☆ sos sojowy – 1 łyżka
☆ gałka muszkatołowa – szczypta
☆ sól do smaku
☆ świeżo mielony pieprz do smaku

Wykończenie:

☆ pestki słonecznika

Szalotki drobno siekamy i podsmażamy w ganku na łyżce oleju. Dodajemy posiekaną w drobną kostkę paprykę. Podsmażamy chwilę. Dolewamy rosół. Dodajemy podzielonego na różyczki kalafiora i liście lubczyku. Doprawiamy musztardą, słodką papryką, sosem sojowym, sokiem z cytryny, miodem i gałką muszkatołową. Całość zagotowujemy do czasu aż kalafior zmięknie. Dodajemy sól i pieprz. Gdy kalafior jest miękki, zupę przelewamy do blendera, doprawiamy śmietaną kremówką (około pół szklanki) i blendujemy na idealnie gładką masę. Ja robiłam to w blenderze kielichowym, żeby uzyskać konsystencję pozbawioną gródek, w przypadku blendera ręcznego trzeba się bardziej postarać. Gotowy krem z kalafiora podajemy z podprażonymi pestkami słonecznika.

 

UWAGA: właściwy smak zupy uzyskamy dopiero po zblendowaniu!

Smacznego!