Suszone owoce i wszelkiego rodzaju bakalie królują w przedświątecznym okresie. Tradycja, tradycją, ale nie każdy musi je lubić. Jak w prosty sposób zmienić klasyczny, lekko wędzony smak, żeby przypadł do gustu nawet najbardziej zagorzałym ich przeciwnikom? Zróbcie z nich aromatyczny, słodko – kwaśny chutney do świątecznych mięs i pasztetów! Sekretem tego doskonałego połączenia jest wcześniejsze gotowanie suszonych moreli, śliwek i rodzynek w świeżo wyciskanym soku jabłkowym… Brzmi nieźle, prawda?

Smak, to zdecydowanie najmocniejsza strona tak przetworzonych suszonych owoców.

A co jeszcze zyskamy przygotowując na Święta ten wyjątkowy dodatek do mięs?

 

? wspomagamy pracę układu trawiennego, regulujemy i usprawniamy pracę jelit, co w Święta działa wręcz leczniczo na nasz organizm. Wszystko za sprawą suszonych śliwek, które zawierają pektyny, czyli błonnik, który niczym szczoteczka skutecznie wymiata z naszych jelit zbędne produkty przemiany materii

? za sprawą sporej ilości potasu zawartej w rodzynkach, wzmacniamy serce i pracę układu krwionośnego, obniżamy ciśnienie oraz regulujemy gospodarkę elektrolitową naszego organizmu

?  suszone morele to natomiast skarbnica witaminy A, która jest bardzo silnym antyoksydantem. Pomaga eliminować wolne rodniki, będące przyczyną stresu oksydacyjnego i starzenia się organizmu. Świetnie wpływa na stan naszej skóry, włosów i paznokci, odmładza i zapobiega powstawaniu zmarszczek, a do tego skutecznie wspomaga nasze oczy.

Chutney z cebuli, suszonych moreli, śliwek i rodzynek

 

CHUTNEY Z CEBULI, SUSZONYCH MORELI, ŚLIWEK I RODZYNEK

☆ 2 duże cebule

☆ 0,5 szklanki suszonych śliwek

☆ 3/4 szklanki suszonych moreli

☆ 0,5 szklanki rodzynek

☆ 1l świeżo wyciskanego lub tłoczonego soku jabłkowego

☆ pół cytryny

☆ 1 łyżka cukru

☆ 1 łyżka miodu

☆ szczypta soli himalajskiej (lub zwykłej)

☆ masło klarowane – 2 łyżki

PRZYGOTOWANIE

Cebule kroimy w drobną kostkę, wrzucamy na rozgrzane na patelni klarowane masło, dodajemy łyżkę miodu i podsmażamy do czasu aż cebula zrobi się delikatnie brązowa. W międzyczasie suszone owoce wkładamy do rondelka i zalewamy sokiem jabłkowym, tak, żeby wszystkie były zakryte. Gotujemy na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając, do momentu aż morele zmiękną i wchłoną płyn (śliwki i rodzynki zmiękną trochę szybciej). Podlewamy sokiem w miarę potrzeby, tj. do czasu aż morele zmiękną. Gotowe owoce studzimy. Większe wyjmujemy i kroimy w kosteczkę, na mniejsze kawałki. Dodajemy do cebuli. Podlewamy sokiem jabłkowym. Smażymy od czasu do czasu mieszając i podlewając pozostałym sokiem. Dodajemy wyciśnięty sok z cytryny, cukier i sól. Całość smażymy do czasu aż składniki zgęstnieją i będą się „lepić” do łyżki. Gotowy chutney przekładamy do wyparzonego słoika, odwracamy do góry dnem. Gdy wystygnie, pasteryzujemy.


smacznego!